CZY RYBY CIERPIĄ?

"Ale ryby nie czują bólu" nadal jest częstą odpowiedzią, gdy rozmawiasz z ludźmi o problemach w hodowli ryb. Ale jest to po prostu nieprawda. Ryby mogą cierpieć i niestety często cierpią, zarówno w hodowli, jak i podczas transportowania. Czują ból, doświadczają strachu i stresu psychicznego. Jednakże ich dobrostan nie jest chroniony. Są zapomnianymi zwierzętami gospodarskimi. My jednak o nich nie zapominamy i prosimy Was teraz o pomoc. Sprawa jest pilna!

CIWF Polska razem z Klubem Gaja i Kancelarią Adwokacką adw. Karolina Kuszlewicz przygotował list skierowany do posłów. W najbliższy czwartek tj. 11 maja w Sejmie zostanie poddany głosowaniu projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, które może zdecydowanie pogorszyć standardy ochrony karpi. W jaki sposób?

Nowy projekt dokonuje zmiany zapisu o tym, że żywe ryby muszą znajdować się w wodzie podczas ich transportu lub przetrzymywania w celu sprzedaży. Według planowanej nowelizacji transport lub przetrzymywanie żywych ryb musi odbywać się w warunkach umożlwiających oddychanie. Taki przepis budzi jednak ryzyko jego zbyt szerokiej interpretacji, polegającej na przyjęciu, że wystarczająca dla oddychania karpia jest wymiana gazowa przez skórę. Oznaczałoby to w praktyce powrót do trzymania karpi bez wody, co w sposób ewidentny powoduje u tych ryb cierpienie.

Zgodnie z prawodawstwem UE ryby muszą być transportowane bez powodowania nadmiernego ich cierpienia, a wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia Zwierząt stanowią punkt odniesienia dla wymogów dotyczących przewozu ryb. Według tych wymogów określa się, iż jakość wody powinna być była odpowiednia dla gatunku ryb, a w żadnym punkcie nie zaleca się transportowania lub trzymania tych zwierząt bez wody.

Wyślij wiadomość do polskich posłów i wezwij do odrzucenia tych zapisów:

WYŚLIJ WIADOMOŚĆ

Chcesz być na bieżąco z tą sprawą i innymi naszymi akcjami? Obserwuj nas na Facebooku i Twitterze:

DZIAŁAJ!

Wyślij wiadomość do polskich posłów i wezwij do odrzucenia zapisu, który naraża ryby na niepotrzebne i okrutne cierpienie. 

View email